Hej dziś przychodzę do Was z krótką recenzją kolejnej historii z domu Watsonów. Oczywiście jak poprzednia łapie za serce.
Kolejne dziecko w domu Watsonów, kolejna poruszająca historia, jedna prawda-brak miłości potrafi pchnąć dziecko do okrutnych czynów.
Dziewczynka, która trafia do Watsonów, ma u nich przebywać tymczasowo: jej stała opiekunka przechodzi
załamanie nerwowe, Sophia jest u niej od półtora roku, odkąd jej matka uległa tajemniczemu wypadkowi…
Ale od pierwszej chwili Casey czuje niepokój, który stopniowo zamienia się w coraz większy lęk. Sophia wygląda bardziej niż osiemnastolatka niż dwunastolatka. Prowokuje mężczyzn niedwuznacznym erotycznym zachowaniem. Kobietami gardzi.
I każdy musi robić to, czego ona chce. Bo jeśli nie, wie, jak sprawić, żeby tego pożałował…
Casey, jej mąż i dorosłe dzieci są najpierw zakłopotani i skrępowani. Potem pojawiają się podejrzenia, że nie powiedziano im wszystkiego. A wreszcie strach – bo nie wiedzą, kim naprawdę jest Sophia: zagubioną dwunastolatką czy Lolitą, dziewczynką z problemami psychicznymi czy wyrachowaną manipulantką, dzieckiem
po koszmarnych przejściach czy potworem. Jedno jest pewne: dopóki Sophia mieszka z nimi, nie są bezpieczni…
Tylko Casey, mimo śmiertelnego zagrożenia, nie rezygnuje z walki. Dla niej Sophia to tylko chore, skrzywdzone dziecko. I tylko ona słyszy w jej przerażających czynach rozpaczliwy krzyk o ratunek…
Jak dla mnie zachowanie Sophie da się w jakimś stopniu zrozumieć . Książka ta jest napisana w lekkim języku , lecz niestety nie porywa od pierwszych stron .
Czytałeś tę książkę ? Co sądzisz o niej ? A może dopiero jest na półce książek do przeczytania ? Zapraszam do komentowania .
Całuski ,
Ika

Ps. Jeśli obserwujesz fanpage to wiesz ,że wróciłam wczoraj z obozu . Postaram się częściej pisać od poniedziałku dla Was. W następnego połowie tygodnia mniej więcej pojawi się wpis z wycieczki, jaka była zorganizowana w czasie obozu. Wpis będzie uwzględniał dostosowanie obiektów pod osoby niepełnosprawne oraz rodziców z dziećmi.
Pozdrawiam