Hej, zanim przejdę do recenzji książki, zastanowimy się, czym jest dojrzałość emocjonalna oraz czym jest macierzyństwo. Pewnie się zastanawiasz, dlaczego taki nietypowy początek. Jeśli zostaniesz ze mną, do końca wpisu to zrozumiesz.
No dobra no to zaczynamy. Na pierwszy ogień idzie dojrzałość emocjonalna. Zanim o niej to, co to jest dojrzałość umysłowa. Wielu 18 latków mówi: jestem dorosły, mogę decydować za siebie, ale czy to prawda. Niestety nie zawsze.
Dojrzałość umysłowa – kierowanie się w życiu rozsądkiem, mądrością, rozumem i poczuciem odpowiedzialności.
Dojrzałość, o jakiej mówimy, oznacza osiągnięcie punktu w życiu, gdzie rozumiesz, że nie ma potężniejszej miłości, niż miłość do samego siebie. Dojrzali ludzie nauczyli się akceptować to, co przychodzi z biegiem życia.
Poniżej zamieszczam siedem cech, które są wspólne dla dojrzałych emocjonalnie ludzi:

  1. Wiedzą jak się pożegnać
  2. Bez bólu patrzą w swoją emocjonalną przeszłość
  3. Są świadomi swoich myśli i uczuć
  4. Przestają narzekać
  5. Mogą okazywać empatię, nie czując się przytłoczonymi emocjami innych
  6. Nie obwiniają się za popełnianie błędów
  7. Nauczyli się otwierać emocjonalnie
    Według tego mi daleko jeszcze do dojrzałości emocjonalnej. A ty jesteś dojrzały ?
    Drugim pojęciem, jakim się zajmiemy przed recenzją, jest macierzyństwo. Macierzyństwo to fakt posiadania dziecka przez kobietę i bycia matką – tak wygląda encyklopedyczne znaczenie tego słowa.
    Macierzyństwo to przede wszystkim podstawowe powołanie kobiety, jakim Bóg ją obdarzył. Każdy człowiek może w pełni realizować się tylko przez bezinteresowny dar z siebie dla drugiego człowieka i zrodzonego z miłości dziecka – tak religia katolicka definiuje pojęcie macierzyństwa. Jak dla mnie obie definicje są zgodne. Dobra to już wiemy, co to jest dojrzałość emocjonalna i macierzyństwo teraz możemy przejść do recenzji książki.
    Ostatni całus dla mamy to moje pierwsze spotkanie z twórczością Casey Watson, ale z pewnością nie ostatnie. Dziś przychodzę do Ciebie to „Ostatni całus dla mamy „.
    Casey oraz Mike Watsonowie to małżeństwo prowadzące dom zastępczy dla dzieci z problemami wychowawczymi, oraz psychologicznymi. Bezustannie przyjmują do swojego domu dzieci, które z różnych powodów nie mogą mieszkać wraz z rodzicami. Kiedy decydują się na przyjęcie czternastoletniej Emmy z maleńkim synem, niewiedzą, jak wiele będzie ich to kosztowało… Jednak nieodpowiedzialna nastolatka okazuje się wartościową dziewczyną, której po prostu należy pomóc i uświadomić, że nie warto popełniać błędów własnych rodziców, a wręcz przeciwnie-należy dążyć do tego, aby ich unikać, co wpłynie pozytywnie zarówno na zainteresowanego, jak i jego otoczenie. Historia Emmy oraz małego Romana wzruszyła mnie. Każdy postęp w zachowaniu nastolatki wywoływał uśmiech na mojej twarzy, a każda wpadka raniła mnie jakbym to ja była Casey. Nierzadko irytowało mnie postępowanie Emmy, jednak starałam się tłumaczyć je faktem młodego wieku, chociaż z drugiej strony posiadanie dziecka wymaga wejścia na dojrzalszy poziom myślenia, co bywa nieraz zbyt trudne dla młodej osoby. Opowieść ta może dać siłę młodziutkim mamom, pokazując, że są one w stanie poradzić sobie w trudnej sytuacji, w jakiej się znalazły, o ile będą korzystały ze wsparcia życzliwych osób. Niewątpliwie Casey Watson uświadamia, iż macierzyństwo samo w sobie jest niezwykle trudnym egzaminem, jakiego nie udaje się zdać niekiedy nawet dorosłym kobietom, nie wspominając o nastolatkach. Nie da się ukryć, że w takim wieku należy sto razy pomyśleć, zanim podejmie się decyzję o współżyciu, bo konsekwencje są przeogromne.
    Na zakończenie chciałabym powiedzieć, że mam nadzieję, że takich rodzin, jak Watsonowie, będzie coraz więcej, bo w takich ludzi tkwi siła i kolosalna odwaga. Wychowanie własnych pociech jest niewyobrażalnie trudne, a co dopiero, gdy człowiek zdecyduje się na otoczenie opieką zupełnie obcego dziecka… Takim ludziom należą się brawa oraz olbrzymi szacunek.
    Jak Ci się podobała recenzja, a może czytałeś książkę tę albo inną Casey Watson. Zapraszam do dyskusji w komentarzach.Teraz już rozumiesz dlaczego taki początek ?
    Całuski,
    Ika