Hej wiem, że dawno się nie odzywałam, ale przygotowywałam się do kwalifikacji zawodowych z rachunkowości a dokładniej do części teoretycznej, którą zdałam. Chciałabym podziękować każdemu, kto mnie wspierał przed nim i wierzył,że zdam go. Chociaż ja nie byłam przekonana.
Koniec o mnie, przejdźmy do dzisiejszego tematu, a mianowicie o walce w dojściu do celu. Każdy ma coś w życiu o coś, o co walczy np. dla mnie celem jest usamodzielnienie, a co jest Twoim celem ? Teraz chce, żebyś przeczytał parę słów od Gosi, która wie co to przeszkoda, ale tez wie jak smakuje wygrana, jeśli wie się ile rzeczy się przeskoczyło,żeby to dokonać.

Hej.Nazywam się Małgorzata Grzegrzółka. Mam 21 lat. Jestem osobą niepełnosprawną lubiąca czynnie spędzać czas. Moją największą pasją jest pływanie. Trenuje od 10 lat. Moja przygoda ze sportem zaczęła się, podczas gdy jako mała dziewczynka jeździłam na rehabilitację. Od zawsze ciągnęło mnie do wody. Na rehabilitacji uwielbiałam oglądać zza szyby, co się dzieje na basenie. W końcu sama zaczęłam na niego uczęszczać. Przyszedł czas, gdy wraz z rodzicami uznaliśmy, że pora poszukać mi trenera i klubu, aby rehabilitacja mogła przerodzić się w sport. Były wzloty i upadki. Pierwsze wygrane i pierwsze porażki. Dzięki zawziętości osiągnęłam sporo. Między innymi złoty medal na Mistrzostwach Polski Juniorów, srebrny i brązowy z mistrzostw Polski seniorów oraz 3 miejsce stylem motylkowym na międzynarodowym zawodach w Hiszpanii, z czego jestem niezmiernie zadowolona, gdyż to mój ulubiony styl. Nie ma rzeczy niemożliwych, nieważne czy ktoś jest zdrowy, czy niepełnosprawny. Jeśli ma się ducha walki i zapał do pracy nie wolno się poddawać a z czasem przyjdą wielkie efekty.