Kiedy myślę, o minionym weekendzie na mojej twarzy pojawia się wielki banan. Wczoraj ktoś mi powiedział, że jestem, w stanie zagrać emocji, innych niż czuje.
Dziś nie o udawaniu uczuć. Dziś o prawdziwej miłości, która zwycięży wszystko. Gdzie dwoje kochających się osób idzie na przekór innym i walczy o swoją miłość o bycie razem. Nawet jeśli ich najbliżsi nie zgadzają się z tym. Chodzi mi o mój związek. Gdzie mój ukochany Adrian stara się o mnie bardzo, troszczy o mnie i się martwi. Nigdy nie pokazał, że jakoś moja sytuacja zdrowotna przeszkadza mu.
Dlatego wiem, jaka byłaby odpowiedź na to pytanie zawarte w tytule. Doskonale wiem, ile to wyrzeczeń ile pracy czasem łez jak się patrzy jak cierpię. Dlatego w tym miejscu chce podziękować moim rodzicom, którzy walczą o jak najlepsze życie dla mnie. Żebym była jak najbardziej mobilna.
Wracając, do mojej miłości to wiem, że co by się nie działo. On to przetrwa u mojego boku. Bo jego miłość jest szczera i prawdziwa. Nawet jeśli ja będę miała chwile zawahania się i nie będę miała siły walczyć o nas. On mnie nie zostawi i powie „przetrwamy to razem”– miałam takie sytuacje, bo jestem z osób, które nie wierzą, że ktoś może mnie pokochać, bo jestem mniej sprawna.
Czasem patrząc, na to, jak wygląda moje życie i jaki trud życia ma ze mną moja mama, która opiekuje się mną na co dzień, bo nie pracuje. W myślach mówię do siebie: „Błagam, naprawa mnie”. Doskonale wiem, że gdybym była zdrowa to, ich życie wyglądałoby lepiej, a nawet lepiej. Możne też się zastanowić czy bym wtedy wiedziała, że kochają mnie tak mocno, że są, w stanie zrobić dla mnie tyle oraz czy poznałabym wspaniałych ludzi, na których mogę zawsze liczyć. Ci ludzie to moi przyjaciele.
Tak na koniec jestem ciekawa, czy wy jesteście wstanie kochać pomimo wszystko ?