Gdybym urodziła sprawna…Hmm trudne pytanie. Moja wyobraźnia nie działa.Nie widzę siebie sprawnej. Może bym miała wielu znajomych i wyglądała jak przysłowiowa lalką Barbie , ale bym nie poznała wielu spaniałych ludzi , którzy są przy mnie na dobre i na złe . Wiem , że zawsze mogę na nich liczyć . Jeśli byłabym sprawna nie zwracałabym pewnie uwagi na takie rzeczy jak traktowanie innych na problemy innych . Bym była typowa młodą dziewczyną dla której liczy się jej wewnętrzne ja . To w jakim stanie jestem i ile wycierpiałam i ile widziałam nauczyło mnie jak ważny jest człowiek, rodzina czy przyjaciele i wszystko co związane z rozwojem i tym podobne . Wiele młodych ludzi pędzi za kasą . Dla mnie bycie bogatą się nie liczy . Przecież te pieniądze nie zabiorę ze sobą do grobu. Wielu z nas szukając miłości szuka przystojnego faceta tzw. ciacho .Nawet jeśli wszystko co reprezentuje sobą to umięśniona klata .To nie dla mnie ja szukam tego czegoś w człowieku co mnie przyciągnie . Wygląd przemija.
Reasumując gdybym urodziła się w innym ciele nie byłabym taka jaka jestem  . Nie poznałam bym wspaniałych ludzi .nie widziała co widziała. Wolę siebie mega empatyczną niż siebie z sercem z kamienia . Wolę siebie inteligentną niż pustą .
ŻYCIE nauczyło mnie co jest ważne ,a co mniej ważne.