Kiedy spotykamy nowych ludzi niektórzy z nas są skrępowani. Chyba , że jesteśmy otwarci. Lecz jeśli chodzi o relacje osób sprawnych z niepełnosprawnymi to ludzie unikają kontaktu , bo nie wiedzą jak się zachować czy zwracać .Dziś chciałabym Wam uświadomić , że jesteśmy tacy jak wszyscy . Nie musicie się bać , lecz jeśli jesteś czegoś nie pewny po prostu zapytaj . Ja wiem z własnego doświadczenia , że ludzie mają największy problem z formą czy do osoby poruszającej się na wózku mówić jechać / iść. Mam radę dla ciebie przyjrzyj się jak w rozmowie z innymi mówi o tym ta osoba lub po prostu zapytaj .
Ja np. uważam formę podejdź itp. za prawidłową lecz w czasie kształcenie miałam taką nauczycielkę , która poprawiała mnie za każdym razem kiedy mówiłam .że pójdę gdzieś tam . Nie lubiłam ją za to , bo na każdym kroku przypominała mi o mojej chorobie. W liceum była również taka sorka , która notorycznie zapomniała o tym , że nie chodzę i wiele razy wyszła z tego śmieszna sytuacja. Ale mi to nie przeszkadzało nawet mi się podobało.
Nawet w bliskich stosunkach zdarzają się takie sytuację . Ostatnio mój chłopak zapomniał się , że mam słabsze kości i usiadł mi na nogi . A po chwili przypomniał sobie , że mógł mi złamać nogi i zaczął przepraszać . Dla mnie to była miła sytuacja , bo zrozumiałam , że on będąc ze mną nie patrzy na mnie przez pryzmat mojej niepełnosprawności .
I takich ludzi cenie , którzy nie patrzą na mnie jak odmieńca i dają mi zapomnieć chociaż na chwilę o tym co złe.
Pamiętajcie jesteśmy tacy sami.Niepełnosprawność jest w głowie . Bo my sami ją tworzymy wymyślając ograniczenia.